Izabela Hajdukiewicz •3 lata temu Wnioskodawcy: Ks. Zdzisław Karabowicz, Antoni Pełkowski, Grażyna Szczesiul, Barbara Borkowska, Jan Rydzewski, Izabela HajdukiewiczZ pomysłu Ks. Zdzisława Karabowicza - proboszcza parafii NMP Matki Miłosierdzia oraz przy wsparciu członków Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wasilkowskiej (m.in. Antoniego Pełkowskiego, Grażyny Szczesiul, Barbary Borkowskiej, Jana Rydzewskiego, Izabeli Hajdukiewicz).Celem projektu jest umożliwienie mieszkańcom, turystom i gościom zwiedzanie naszego miasta w ciekawy sposób łącząc przyjemne z pożytecznym - upamiętnienie wybitnego człowieka i jego wkładu zarówno na rzecz Wasilkowa jak i ówczesnej społeczności.Projekt zakłada postawienie odlanej z brązu/mosiądzu motoławeczki pomnikowej Ks. Wacława Rabczyńskiego w centralnej części miasta Wasilków przy ul. Białostockiej, przed Kościołem parafialnym NMP Matki Miłosierdzia (nowy kościół). Wasilków nie ma jeszcze takiego obiektu, a jako miasto zasługuje na upamiętnianie w przestrzeni publicznej postaci ważnej dla historii Wasilkowa. Chcielibyśmy by nieżyjące osoby wrosły w przestrzeń naszego miasta i jak za dawnych czasów móc przysiąść na ławeczce obok księdza i porozmawiać bądź pomilczeć wspólnie. Dlaczego Ks. Wacław Rabczyński? Ponieważ był osobą wyjątkową pod wieloma względami. Ks. Wacław Rabczyński – wieloletni proboszcz wasilkowskiej parafii, zasłużył się jako budowniczy kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia oraz monumentalnych figur na cmentarzu i w Świętej Wodzie. Ksiądz z duszą artysty, którego kochali i szanowali wierni. Forma motoławeczki nie jest przypadkowa. Będzie to ławeczka na wzór posadowionych niegdyś, przy prawie wszystkich posesjach, niewielkich ławeczek, na których toczyło się życie społeczne Wasilkowian. Ksiądz proboszcz, znany ze swej pasji do motocykli przemierzał miasteczko i przysiadając na ławeczkach prowadził długie rozmowy z mieszkańcami. Tak wspomina postać księdza jeden z kapłanów – Wasilkowianin:„Pozostał wśród ludzi. Nie zraził się do nich, nie zamknął we własnym mieszkaniu. Nadal głosił kazania, spełniał wszystkie czynności duszpasterskie. A przy tym był bardzo ludzki. Rozmawiał z najbardziej ubogimi, chodził do domów, które inni omijali. I w ten sposób zaczął zmieniać wokół siebie atmosferę. Dla wielu otwierały się oczy. Za duchowną szatą dostrzegali człowieka wrażliwego i wyczulonego na ludzkie potrzeby. Im dłużej myślę o swoim księdzu proboszczu, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że był to człowiek wielki”."Pozostaje faktem, że ks. Rabczyński nie nosił nigdy grzebienia i mało kto widział go u fryzjera. Poza tym chodził w połatanej wymiętej sutannie, w butach z cholewkami w harmonijkę i w szarym ceratowym płaszczu. Niemal też nigdy nie rozstawał się z motocyklem, który stał się prawie jego nogami w załatwianiu rozlicznych spraw. Strój ten rzeczywiście budził odruchowy sprzeciw, zwłaszcza latem. Ale przecież nie ubiór stanowi o kapłaństwie".Na motoławeczce zostanie umieszczona tablica informacyjna z kodem QR zawierającym najważniejsze informacje na temat życia i działalności księdza ze wskazaniem istniejącej Izby Pamięci.Lokalizacja Motoławeczki w samym centrum miasta nie jest przypadkowa. Okolice kościoła parafialnego NMP Matki Miłosierdzia (ul. Białostocka)to najbardziej widoczny ślad jaki obok cmentarza zostawił po sobie ksiądz proboszcz w budownictwie Wasilkowa. Wybrano ją z wdzięczności za to, co zrobił.Miejsce to stanie się szczególną wizytówką, tym bardziej, że w Wasilkowie brakuje takich obiektów, które łączą funkcję praktyczną, estetyczną i edukacyjną.